Lody rabarbarowe

IMG_7277

Lato bez lodów jest jak zima bez śniegu, a więc: do roboty! Zrobienie takiego deseru jest proste i nie wymaga specjalnego sprzętu.

Z czego robi się wegańskie lody? Mleczko kokosowe, mąka kukurydziana i dowolny dodatek. Ja zdecydowałam się na rabarbar i wyszło słodko-kwaśno, tak jak chciałam.

 

Składniki
  • 2 puszki mleczka kokosowego
  • 2 łyżeczki mąki kukurydzianej
  • ½ szklanki syropu klonowego
  • 2-3 łodygi rabarbaru
  • łyżka soku z cytrynu
  • łyżka ekstraktu waniliowego
  • szczypta cynamonu
  • szczypta soli

IMG_20160606_093117

Przygotowanie
  1. Rabarbar dokładnie myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. Na patelnię wlewamy syrop klonowy, sok z cytryny, ekstrakt waniliowy i rabarbar, dosypujemy cynamon i sól. Podgrzewamy, do czasu aż rabarbar się rozpadnie (ok. 20 min.)
  2. Przygotowaną masę blendujemy, dolewamy mleczko kokosowe i dalej podgrzewamy. Do mąki kukurydzianej dolewany pół szklanki masy, mieszamy do połączenia składników i dodajemy do całości. Podgrzewamy jeszcze przez 3-4 minuty i zdejmujemy z ognia.
  3. Po wystudzeniu przekładamy do naczynia lub pudełka (koniecznie takiego, które wytrzymuje niskie temperatury) i chowamy do zamrażarki. Po około 45 minutach wyciągamy i mieszamy (najlepiej trzepaczką do jajek lub mikserem) po to, aby napowietrzyć masę. Lody wkładamy z powrotem do zamrażarki i po pół godziny znów wyciągamy i mieszamy. Czynność tę powtarzamy 4-5 razy. Lody powinny być gotowe po około 2 godzinach od ostatniego mieszania.IMG_7273

IMG_7276

 

Jagielnik z truskawkami

IMG_7272

Jak już wspominałam, za pichcenie deserów zabieram się tylko od święta, a tym razem okazją niech będzie nadchodzący dzień dziecka. Co prawda u mnie wypadł nieco wcześniej, ale traktuję to, jak trening przed tym prawdziwym. Za cel obrałam sobie jagielnik, czyli placek, do którego inspiracją był klasyczny sernik, ale ser zastąpiła królowa kasz − jaglana. Deser nie smakuje jak prawdziwy sernik, ale jest naprawdę pyszny i to nie tylko moja opinia! Jego smak został doceniony przez kilkoro moich znajomych. A więc, misja została zakończona sukcesem i po raz kolejny potwierdziła się teza, że zdrowe jedzenie może być smaczne.

Z podanej ilości składników na masę jaglaną wyszło mi dodatkowo pięć małych foremek na mini desery, które były bez spodu, ale z galaretką. Jeśli nie chcecie takiego nadmiaru, spokojnie możecie użyć połowy ilości podanych składników na masę.

IMG_7259

Składniki

Spód:

  • 1 opakowanie ciasteczek owsianych
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 100g wegańskiej margaryny

Masa z kaszy jaglanej:

  • 2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 1 ¾ l waniliowego mleka sojowego
  • 1 ½ szklanki wody
  • 3 łyżki agaru
  • ½ szklanki cukru trzcinowego

Dodatkowo:

  • 500 g truskawek
  • 2 wegańskie galaretki w kolorze czerwonym

IMG_7255

Przygotowanie
  1. Ciastka miażdżymy w moździerzu do momentu uzyskania konsystencji piasku. Wsypujemy do miski, dodajemy płatki owsiane i stopiony tłuszcz. Mieszamy i wysypujemy masę do formy do pieczenia, wyłożonej papierem. Ugniatamy i wkładamy na 10 min do rozgrzanego do 180° piekarnika. Następnie odkładamy do wystygnięcia.
  2. Kaszę jaglaną przepłukujemy kilka razy zimną, a następnie wrzącą wodą, po to by zniwelować charakterystyczną goryczkę. Zagotowujemy litr mleka i wodę w garnku i wsypujemy kaszę. Gotujemy na małym ogniu przez około 20 min, do czasu, aż kasza wchłonie płyn. Odstawiamy do wystygnięcia.
  3. Dwie szklanki mleka zagotowujemy z agarem, mieszając co jakiś czas.
  4. Ugotowaną kaszę i mleko z agarem łączymy razem, dodajemy cukier i blendujemy na gładką masę. Przekładamy do formy z wcześniej przygotowanym spodem, odstawiamy do wystygnięcia.
  5. Truskawki kroimy w połówki i układamy na masie z kaszy jaglanej.
  6. Galaretki przygotowujemy według przepisu na opakowaniu i przelewamy do formy z deserem. Odstawiamy w chłodne miejsce.

IMG_7264

 

Bananoffee

IMG_6849

Nie przepadam za pieczeniem ciast i innych deserów, ale raz na jakiś czas, pod wpływem jakiegoś bliżej nieokreślonego natchnienia, decyduję się na przygotowanie czegoś słodkiego. Z przyczyny braku cukierniczego doświadczenia wybrałam przepis prosty, ale jakże smaczny. Połączenie bananów i karmelu już samo w sobie jest przepyszne, a z dodatkiem kruchych ciastek i kokosowej bitej śmietany,  to już istne niebo w gębie.

Do upichcenia klasycznego bananoffee, czyli ciasta, w którym podstawą są banany i toffee, używa się masła, masy krówkowej, mascarpone, bitej śmietany i innych niewegańskich składników. Ja proponuje deser w wersji wegańskiej: ze suszonych daktyli i masła orzechowego wyjdzie nam toffee, a bita śmietana z mleczka kokosowego, według mnie, jest nawet lepsza od klasycznej. Deser można zrobić w postaci ciasta, ja zdecydowałam się na małe porcje ułożone w foremkach, jest to rozwiązanie prostsze i zajmuje nie więcej niż pół godziny, zatem: do dzieła!

IMG_6854

Składniki
  • 4 banany
  • 1 opakowanie ciasteczek Oreo
  • szklanka suszonych daktyli
  • 4-5 łyżek masła orzechowego
  • 1 puszka mleczka kokosowego
  • kakao i wiórki czekoladowe do posypania
  • szczypta soli
Przygotowanie

Mleczko kokosowe należy trzymać w lodówce min. 24 godziny, wyciągamy z puszki tylko białą gęstą część i ubijamy chwilę na gładką masę i chowamy z powrotem do chłodziarki. Daktyle zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na 15 minut. W tym czasie kruszymy ciasteczka, które posłużą za spód do deseru. Odsączamy daktyle, dodajemy do nich masło orzechowe, szczyptę soli  i blendujemy, dolewając wody, pozostałej po namaczaniu (ok. 5 − 6 łyżek). Masa powinna być lekko klejąca. Banany kroimy w cienkie plasterki.

IMG_6838 IMG_6845

Na dnie każdego naczynia układamy warstwy: najpierw pokruszone ciasteczka, następnie banany, daktylowy karmel, i śmietanka kokosowa. Na koniec posypujemy wszystko kakao i wiórkami kokosowymi. Deser należy schłodzić przed podaniem.

IMG_6857